Sylwester!
Noc Sylwestrowa to zwykle oprócz szampańskiej zabawy także głośne wystrzały sztucznych ogni. Czy zauważyliście jak bardzo boją się ich np. Wasze psy?
Dzikie zwierzęta mieszkające w naszym najbliższym otoczeniu boją się tego hałasu i błysków jeszcze bardziej.
Bawiąc się w Noc Sylwestrową zastanówmy się czy musimy burzyć spokój zwierząt? Może nie będzie nas kosztowało zbyt wielu wyrzeczeń zrezygnowanie z kanonady sztucznych ogni? Spróbujmy wykreować zwyczaj na zabawę nie krzywdzącą przyrody!
Niech w dobrym guście będą wystrzały tylko korków szampanów!
Jako alternatywę dla hałaśliwych sztucznych ogni polecamy np. taniec z ogniem.
Życzymy SPOKOJNEGO SYLWESTRA i Szczęśliwego Nowego Roku!
Wesołych Swiąt i Dosiego Roku!
13.12.2009. Pierwszy chleb
Długo się przymierzaliśmy i w końcu przymierzyliśmy się! Ten pierwszy chleb był całkiem inny. Zakwas od Tomka zrobił swoje - szalone dzikie drożdże. Do tego mąka i woda - wsio. Zagniatanie zaczynu. Rośnięcie. Rozpalanie czeluści pieca. Pieczenie. Delektowanie... I potem niecierpliwe czekanie na kolejne chlebowanie.
Kolejne mistrzostwo Górala!
06.12.2009. Snowanie
Nie potrafię tego opisać jak i dlaczego, wiec zapraszam do obejrzenia zdjęć. Zamierzenie w każdym razie jest takie, by z tej osnowy powstała tkanina dwuosnowowa. Może kiedyś się pochwalę... Snujnica pięknie się prezenowała między piecem a stołem, a kosz z nitkami idealnie zmieścił się pod nią.
Miłe to było zajęcie. Komu osnowę? Komu?
28.10.2009. A któż to nas odwiedził? Ragnhild Monsen we własnej osobie!
W podróży po Polsce trasą Pupki-Łódź-Karczak-Dubeninki odwiedziła nas nad Biebrzą Ragnhild! Patrząc na sięgające horyzontu Bagno Ławki wyznała: "Nie wiedziałam, że istnieją tak płaskie miejsca!" Cóż się dziwić, skoro Pan Bóg większość gór oddał Norwegii...
18.10.2009. Akcja sterylizacji psów i kotów oraz tropicielska wyprawa.
Grupa studentów Wydziału Medycyny Weterynaryjnej Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie pod opieką chirurga dr Beaty Degórskiej przyjechali do Trzciannego. Zakasali rękawy. W trzy dni zoperowali ponad 30 psów i kotów, których właściciele zdecydowali się rozwiązać raz na zawsze problem niechcianych szczeniaków i kociaków. Oby takich właścicieli było jak najwięcej, bo serce pęka na widok bezpańskich, bezdomnych, zabiedzonych zwierząt.
Niestety na wsi jest z tym ogromny problem. Mało kto przejmuje się stanem swoich suk i kotek, a potem losem ich dzieci. Mało kto też wie, że zabijanie (topienie, zakopywanie itd.) lub pozostawianie bez opieki (np. w lesie) szczeniąt czy kociąt jest nie tylko okrucieństwem wobec bezbronnych stworzeń, ale także przestępstwem, za które może grozić nawet do 2 lat więzienia!
Sterylizacja lub kastracja zwierząt są zabiegami chirurgicznym wykonywanymi w narkozie, na skutek czego zwierzę traci trwale zdolność do rozrodu. U kastrowanych psów znika problem włóczęgostwa, u suk kończą się problemy z niechcianymi szczeniętami. Operacja nie ma ona żadnego negatywnego wpływu na rozwój psychiczny i fizyczny zwierzęcia.
A jacy fajni Ci weterynarze!
Szkoda tylko, że zabrakło czasu na zebranie do badań kup dzikich zwierząt. Mój rekonesans w poszukiwaniu 'materiału do analiz" był bardzo udaną tropicielską wyprawą w dzicz!
Zobacz zdjęcia śladów dzikich zwierzśt.
19-20.09.2009. Gotowanie na polanie (drewna)
Szkoda, że urodziny są tylko raz do roku...
W tym roku spotkanie z przyjaciółmi odbyło się pod hasłem "gotowanie na ognisku". Były pyszne wielosmakowe kiełbaski z kotła, warzywa faszerowane warzywami, pieczarki z patyka i ziemniaki z żaru. Oczywiście wiadomo, kto wygrał konkurs na najlepsze danie. Ech!
Szkoda, że urodziny są tylko raz do roku...
9-11.09.2009. Warsztaty barwienia naturalnymi barwnikami
Dawno, dawno temu, gdy w supermarketach nie było jeszcze miliona kolorów włóczek ani nawet syntetycznych barwników do nici i tkanin, kolorów dostarczały rośliny. Nawet nie podejrzewamy ile barwnych tajemnic kryją populatne kwiatki: aksamitka (moja zdecydowana faworytka barwiarska), nagietki, dalie, nawłoć... Albo owoce np. hyćki (czarny bez). Kto chciałby poznać tajniki barwienia roślinami, niech zajarzy do galerii zdjęć, a potem do publikacji "Barwienie naturalne". Kto zechce spróbować w praktyce - niech przyjedzie do nas póznym latem, gdy kwitnie nasza rabata roślin barwiarskich.
Warszataty barwienia naturalnymi metodami oraz uprawa roślin barwiarskich są częścią projektu, w którym uczestniczymy, "Ekologizacja gospodarstw agroturystycznych Podlasia" realizowanego przez Lokalną Organizację Turystyczną "Brama na Bagna".
16.08.2009. Dojrzał len - czas na zbiory
Len osiągnął tzw. dojrzałość żółto-zieloną, czyli łodygi pożółkły do 1/3 wysokości, dolne liście opadły, a torebki nasienne zaczynają żółknąć. Znaczy się najlepszy moment na zbiory lnu włóknistego. Wyrywamy!
Konopie natomiast zdecydowanie jeszcze nie dojrzały. Kwitnienie w pełni. Niech sobie kwitną - im więcej zawiążą nasion tym więcej ptaki będą mieć pokarmu zimą.
Uprawa lnu i konopii włóknistych prowadzona jest w naszym gospodarstwie w ramach projektu "Ekologizacja gospodarstw agroturystycznych Podlasia" realizowanego przez Lokalną Organizację Turystyczną "Brama na Bagna".
Pełnia lata. Motylowe szaleństwo.
Najkolorowszy moment roku. Kwitnie co się da. Coś już owocuje. Najpracowitszy czas dla owadów.
W tym roku posadziliśmy w naszym ogrodzie ile się dało roślin tzw. pokarmowych dla pszczół, trzmieli i motyli. Pełen sukces. Barwne kwiaty zwabiły mnóstwo owadów, a i nam trudno było oderwać od nich oczy. W przyszłym roku obowiązkowa powtórka.
Kto by chciał urządzić u siebie w ogrodzie taką rabatę dla owadów to polecamy: malwy, aksamitki, te fioletowe kule, słoneczniki, dalie, lawendę, serdecznik, dąbrówkę rozłogową, pysznogłówkę purpurową, łubin, facelię itd. Trzeba jednak pamiętać, że jesli chcemy zaprzyjaźnić się z pszczołami, trzmielami i motylami to musimy zapomnieć o stosowaniu chemicznych środków ochrony roślin. Inne cenne wskazówki można znaleźć w publikacji "Ekologia w gospodarstwach agroturystycznych" wydana przez Lokalną Organizację Turystyczną "Brama na Bagna".
12.07.2009. Kwitnie modry len!
Nie wiem dokładnie kiedy zakwitł, bo byłam od poczatku lipca w Supraślu na Warsztatach Rękodzieła Ludowego, ale teraz jeszcze kwitnie. Bardzo się cieszę, że przynajmniej część pola się zaniebieściła lnianymi kwiatkami, bo myślałam, że bardzo zimny i mokry czerwiec zupelnie zniszczy uprawę. Cześć roślin zawiązuje już nasiona, inne teraz kwitną, a jeszcze inne wciąż mają pąki kwiatowe. Wygląda na to, że i zbiory będą nierówne, ale nic to, ważne, żeby wogóle udało się mieć swoje własne włókno lniane!
Uprawa lnu, konopii włóknistych i roślin barwiarskich prowadzona jest w naszym gospodarstwie w ramach projektu "Ekologizacja gospodarstw agroturystycznych Podlasia" realizowanego przez Lokalną Organizację Turystyczną "Brama na Bagna".
30.06-10.07.2009. Tkanina dwuosnowowa - trudna sztuka, ale nie niemożliwa.
Udało się! Kolejna, druga próba nauczenia się tkania tradycyjnych podlaskich tkanin metodą dwuosnowową zakończona sukcesem. Pod opieką mistrzyni tkactwa dwuosnowowego spod Janowa - pani Teresy Pryzmont - powstawał mozolnie "Tryptyk".
Wzornictwo inspirowane tradycyjnymi wzorami z "dywanów" pani Teresy oraz wspaniałego albumu "Tkaninia dwuosnowowa" pana Wojtka Kowalczuka - kustosza Działu Etnografii Muzeum Podlaskiego. Potem, już zupełnie samodzielnie, wytkałam "Gwiazdę" - "Rodzicom smiłością". Tkaniny powstały podczas Warsztatów Rękodzieła Ludowego zorganizowanych w Supraślu przez Wojewódzki Ośrodek Animacji Kultury z Białegostoku.
Tkaniny moje i innych uczestniczek warsztatów oraz dzieła z pracowni garncarskiej, wikliniarskiej i słomianej będzie można zobaczyć w październiku na wystawie w WOAKu.
Przeczytaj więcej o tkaninie dwuosnowowej.
Zobacz zdjęcia z ubiegłorocznych Warsztatów Rękodzieła Ludowego - Supraśl 2008.
29.05.2009. Natchnienie z Północy.
W ubiegłym tygodniu Małgośka wędrowała po Norwegii. Bynajmniej nie była to wycieczka by karmić fjordy z ręki. Była to tzw. wizyta studyjna w ramach "projektu lniano-konopnego" (Projekt "Ekologizacja gospodarstw agroturystycznych Podlasia" realizowany przez Lokalną Organizację Turystyczną "Brama na Bagna"). Odwiedziliśmy "Dom Słomy", wioskę ekologiczną Hurdal, skansen w Oslo, gdzie uczyliśmy się dawnych norweskich technik tkackich oraz barwienia włóczki naturalnymi roślinnymi barwnikami, rodzinne przedsiębiorstwo włókiennicze Grinakervev - pielęgnujące tkackie tradycje regionu, panią Reidunn Soli, która prowadzi wiejską pracownię tradycyjnego tkactwa artystycznego. U pani Torunn Lund Myrvang w Saga Gard obejrzeliśmy pokaz przerobu włókna lnianego oraz gościliśmy w centrum szkoleń norweskiej Cepeli - "Husflid" w Holmen Gard. Do tego artystyczno-krajoznawcze atrakcje Oslo i Oslofjordu oraz nadmorskiego Risor. Ale i tak największą atrakacją była możliwość kilkudniowego spotkania z wybitną norweską artystką gobeliniarką Ragnhild Monsen i jej mężem Keith'em, którzy od pierwszego dnia w Skandynawii oddali nam serce, dom, studio i otoczyli serdeczną opieką.
Głowa pełna natchnienia!
6.05.2009. Przyleciały wodniczki!
Te małe, dość niepozorne z wyglądu ptaki wróblowate, wzbudzają spore poruszenie wśród obserwatorów ptaków i miłośników dzikiej przyrody. Właśnie przyleciały na Biebrzańskie Bagna po zimie spędzonej w dalekiej Afryce (Senegal). Żeby je spotkać przybyli też z daleka zagraniczni turyści. Wodniczkę można zobaczyć w jej optymalnych siedliskach, w sercu bagiennych łąk, zaledwie ok. 10 km od Karczaka.
Przeczytaj więcej o wodniczce i jej ochronie.
3.05.2009. Osowiec-Twierdza - Targi Sztuki i Twórczości Ludowej "100 Pomysłów dla Biebrzy".
20.04.2009. Wiosna w pełni.
Ptasie towarzystwo w pełnej okazałości prezentuje swe uroki na bagiennych łakach i rozlewiskach. Żaby koncertują pełną parą. Zakwitły kaczeńce. Pojawiły się pierwsze motyle. Trwają przepiękne rozlewiska. Cudo!
Zobacz zdjęcia z krótkiegu wypadu na bagna.
1.04.2009. W całej Polsce, rusza ogólnoeuropejska akcja Spring Alive, organizowana przez Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków.
Uczestnicy będą obserwować i rejestrować na stronie internetowej pierwsze widziane przez siebie bociany, dymówki, jerzyki i kukułki. Pod koniec maja wyniki zostaną przeanalizowane i porównane z wynikami z lat poprzednich. Dzięki temu będzie można dowiedzieć się, czy i jak zmiany pogodowe i klimatyczne wpływają na migracje i wiosenne powroty ptaków.
Przeczytaj ciekawostki o bocianach.
14-15.03.2009. Wiosna wystartowała! Nad Biebrzę przyleciały pierwsze bataliony!
Niby co roku wiadomo, że w końcu nastanie to wiosenne przebudzenie, ale zawsze wzbudza to wielkie emocje. Szczególnie w takim miejscu jak Tu, szczególnie po takich zimach jak Tu... Krew z żyłach zaczyna szybciej krążyć i jakoś tak "bez powodu" radośniej, gdy nad domem latają klucze żurawi i gęsi, gdy coraz głośniej świergoczą skowronki, a słońce topi ostatnie połacie śniegu i szuszy błoto. A jaki ptasi rwetest na bagnach! Ech, co tu gadać! Zobaczcie sami.
Zobacz relacje z ptasich obserwacji na Bagnach Biebrzańskich (Wild Poland ENG).
10.03.2009. Błoto
Zdecydowanie idzie wiosna. Dziś nad Karczakiem krążyły żurawie. Na odpoczynek i żerowisko wybrały to samo miejsce co zawsze - kukurydziane pole na górce. Wszelkie wątpliwości - że to może pierwsze tylko jaskółki, co ponoć wiosny nie czynią - rozwiewa, a raczej rozchlapuje ... błoto. Nie mam tu myśli jakiegoś tam błotka, ale BŁOTO z prawdziwego zadarzenia. Karczakową drogą płynie struga roztopowej wody ze śniegu z otaczających pól i niesie wszystko co z pola przynieść można. Dojechać do nas naprawdę nie było dziś łatwo. Niektórym się udało, innym nie do końca...
Błoto takie ma swoje niepodważalne uroki. Można na przykład spacerować po nim i po kałużach w kaloszach. Niby dziecinada, a jednak nie tylko. Wszelkie procesy erozji wodnej (a może nawet wodno-lodowcowej) jak na dłoni! Dla tych, kogo to może fascynować - oczywiście.
09.03.2009. Koniec zimy?
W tym roku Zima nas rozpieszczała. Był i mróz jak trzeba i śniegu dość, przepiękne szadzie i porywiste zawieje. Był czas na narty i na przytulanie do ciepłego pieca. Zimo łaskawa, wróć za rok!
Od kilku dni zaczęło się zmieniać. Zaczęło się zmieniać na niebie. Chmury przedstawiają coraz to nowe, coraz bardziej dramatyczne spektakle. Coraz częściej swoje epizody odrywają w nich ptaki - powracające z zimowisk ptaki. Wreszcie! Przestrzeń zaczyna rozbrzmiewać radosnym klangorem żurawi i co mniejszego ptasiego drobiazgu. Aż się chce zadzierać głowę w górę, wytężać wzrok, zadstawiać uszu i wdychać wilgotne pachnące już wiosną powietrze.
Zobacz galerię zimowych zdjęć.
7-8.03.2009. Osowiec-Twierdza - XXIX spotkanie Wszechnicy Biebrzańskiej, temat: "Las".
Zobacz program.
Gwoździem programu była diaporama Grzegorza Leśniewskiego "Przez Puszcze i Bagna".
21-22.02.2009. Bagna z perspektywy nart.
Wykorzystaliśmy jedne z najlepszych tej ziemy warunków na biegówki. Wykorzystaliśmy też ostatnie tej zimy wspaniałe warunki do miłej integracji. Obchody "ostatków" też były w czołówce najhuczniejszych nad Biebrzą tej zimy.
Zakładany program był taki:
* sobota: narty, drobne prace sadowniczo-drwalskie, narty, wino, krupnik, likier, śpiew, gitarra i takie tam, gorący zapiecek, wspólne pichcenie na piecu, ostatkowe faworki i pączki, tańce "na konopie" wokół krosna,
* niedziela: piwo na kacca, masarze na zakwasy, narty dla twardzieli, psie zaprzęgi dla chętnych, wspólne poimprezowe ogarnianie chaty.
Jak było naprawdę, czy ktoś się skąpał w bagnie z powodu być może zbyt ciężkiego kożucha, kto się spóźnił na wyprawę, bo był gwiazdą telewizną, kto i co upichcił jako "specjalność domu", dlaczego nie dojechały pączki, kto był niedzielnym twardzielem na nartach, kto najbardziej harcował "na konopie"? Wiedzą Ci, którzy przyjechali!
Zima 2009.
W końcu przyszła prawdziwa zima i trwa! Spadł puszysty śnieg i lśni w słońcu. Mróz maluje obrazy na szybach. Aż się chce nazbierać tych zimowych zapasów na dłużej. Ale nie da się. Tylko tu i teraz można się tą zimą cieszyć. Zapraszamy na przejażdżkę (lub wyprawę) psimi zaprzęgami, samochodem terenowym, na narty biegowe lub na piechotę na wędrówkę przez skute lodem i łatwo teraz dostępne bagna! Wieczorem, gdy ogrzejemy się już przy piecu, można nauczyć się tkać na krośnie lub oddać tysiącu innych przyjemnych zajęć (w tym "nicnierobieniu") w zaciszu przytulnego domu. A nawet jeśli przyjdzie odwilż, zimowe bagna na pewno nas czymś miłym zaskoczą, np. bliskim spotkaniem z łosiową rodziną (na zdjęciu klępa z bliźniakami w odległości ok. 15 m od naszych gości).
1.02.2009. Trwa nalot jemiołuszek.
Te północne ptaki nawiedzają nas tylko zimą. Zauważyliśmy, że bardzo smakują im jabłka, których trochę pozostawiliśmy na drzewach właśnie z myślą o naszych skrzydlatych przyjaciołach.
Jemiołuszka (Bombycilla garrulus) to niewielki ptak wędrowny, zamieszkujący tajgę i lasotundrę całej Palearktyki. Samiczki i samce są ubarwione jednakowo, dość kolorowo. Na głowie mają wyraźny, długi czub sięgający za potylicę. Część lotek ma jaskrwo żółte końcówki a lotki drugorzędowe - intensywnie różowe zakończenia. Na końcu czarnego ogona - żółte obramowanie. Poza okresem lęgowym jemiołuszki są stadne. Zimowym pożywieniem są (oprócz jabłek!) jagody, głównie głogu, jemioły (której także mają dość w naszej okolicy, również w starych sadach owocowych) i jarzębiny. Latem owady, głównie komary. Gatunek objęty ochroną.
Przeczytaj więcej o jemiołuszkach.
31.01. - 1.02.2009. Osowiec-Twierdza - XXVIII spotkanie Wszechnicy Biebrzańskiej, temat: "Z prądem i pod prąd." W niedzielę liczenie łosi na Carskiej Drodze.
24-25.01.2009. Biebrza Winter Traverse 2009.
Pomimo odwilży powierzchnia bagien była wciąż solidnie zamarznięta - do tego stopnia, że mogliśmy dość swobodnie maszerować. Poruszanie nieco utrudniała nam śliskość gładkiego lodu i zalegająca na nim kilkucentymentrowa warstwa lodowatej wody. Przemierzyliśmy wschodnią część Dolnego Basenu Doliny Biebrzy poza granicami parku narodowego (ale w ostoi Natura 2000) poruszając się tzw. "zimowymi drogami". Ten okresowy element biebrzańskiego krajobrazu wiosną znika zupełnie pod wodą, by latem zarosnąć bujną bagienną roślinnością i dopiero kolejnej zimy pojawić się znów, gdy rolnicy pojadą traktorami na bagna po drewno z lasu. Kiedyś jeździli po siano z łąk, ale teraz jeśli wogóle jadą jesienią czy zimą na bagienne łąki to raczej kosić - w ramach różnych projektów ochrony przyrody - dla ptaków czy siedlisk przyrodniczych - by ocalić te cenne łąki przed zarośnięciem krzakami i drzewami. "Słupowa droga", "Krynicka Biel" czy "Naddawki" to lokalne nazwy miejsc niedostępnych o innej porze roku, które uczestnicy naszej wyprawy mieli okazję zobaczyć. Jedną z największych przygód podczas wyprawy było bliskie spotkanie z łosiową rodziną: klępa Matylda z ubiegłorocznymi bliźniakami - Jackiem i Agatką prezentowały swoje wdzięki z 10-15 m.
Przeczytaj więcej o koszeniu bagiennych łąk dla przyrody, programie ochrony wodniczki na Biebrzańskich Bagnach, Naturze 2000.
Zobacz galerię zdjęć z wyprawy.
16.01.2009. Kalendarz ciekawych imprez, uroczystości religijnych i świąt ekologicznych na 2009 r. już opracowany. Będziemy go stale aktualizować i uzupełniać o nowe wydarzenia. Słyszałeś o ciekawej imprezie, która odbędzie się w Dolinie Biebrzy i okolicach? Daj nam znać.
15.01.2009. Odwiedziny dzięcioła białogrzbietego w karczakowym sadzie.
Chwilę przed południem na starej jabłoni w naszym sadzie Góral zobaczył dzięcioła. Okazało się, że to dzięcioł białogrzbiety (Dendrocopos leucotos) - jeden z najrzadszych dzięciołów w Europie! Jest to gatunek zagrożony wyginięciem. Gnieździ się w starych lasach liściastych, a jego występowanie zależy od dostępności obumierających i martwych drzew, a takich niestety coraz częściej brakuje - także w lasach. Gatunek ten wpisany jest do Polskiej Czerwonej Księgi Zwierząt, chroni go także unijna Dyrektywa Ptasia. W ostoi Natura 2000 "Dolina Biebrzy" gniazduje ok. 100 par. Bardzo nam miło, że Karczak z naszymi starymi - i fakt, nie w najlepszej kondycji - jabłoniami i kilkoma już martwymi drzewami owocowymi jest atrakcyjnym żerowiskiem dla białogrzebietego.
Przeczytaj więcej o przyrodniczym znaczeniu martwego drewna, dziuplakach, martwym drewnie - co to jest i czemu służy?